jest 21.00. Ludmila wyciagnela mnie na grzyby, pojechaysmy do jej corki Ani do pogorskiej woli. przywiozlam 6 grzybow, podobno jadalne. jak jutro sie odezwe znaczy jadalne: po wracajac do mojego wczesniejszego zycia... nigdy pozniej nie bylam w Ciechanowie, przestalam tesknic. zreszta , do kogo bym pojechala? zadnych adresow nie malam i nie mam. troche to smutne. w sumie mam kilka miejsc ktore chcialabym odwiedzic.moznen jeszcxe tam
pojade.w tarnowie poznalam 3 wspaniale dziewczyny. w szkole przez 3 lata bylysmy nierozlaczne. ja, tereska, bozena i marta. wielka czworcyna. mam nasze zdjecia z zakonczenia podstawowki.bardzo chcialam isc na przedszkolanke. ale moja wychowawczyni wiedziala lepiej, wg niej pozabijalabym dzeci, bardzo smieszne. i tak poszlam do l.o.trenowalam pilke reczna.boshe uwielbialam grac. treningi i mecze, bylam w swoim zywiole. mam super wspomnienia !:) ale zylam pod presja, mialam zle relacje z mama a ojca normalnie sie balam. ojciec zaczal pic, mama zachowywala sie, jakby nic sie nie stalo, to bylo okropne, kiedy cos jako dzieci przeskrobalismy to normalnie nas bil.
niedziela, 30 czerwca 2013
narodziny
urodzilam sie w +ciechanowie 55 lat temu. mam na imie basia. ogolnie mowiac jestem kobieta po przejsciach. teraz mieszkam w tarnowie, ide obiad pichcic popisze pozniej.
juz po obiedzie. tata byl wojskowym, kapitanem, czesto sie przeprowadzalismy.c/hodzilm do 3 podstawowek. 2 w Ciechanowie, od 1 do 5 klasy, pozniej przeprowadzilismy sie do tarnowa. bylo mi bardzo ciuezko, zoistawilam kolezanki. wszystko nowe, balam sie bardzo,ale nikt nie pytral mne o zdanie. w ciechganowie bylam szczesliwa. mieszkalismy w bloku, mialam duzo przyjaciolek, w tarnowie zamieszkalismy w domku jednorodzinnym Babci, mama mamy. kuchnia i pokoj, acha nie wspomnialam ze mam 2 braci, starszych. no i w pokoju wszyscy sie musielismy pomiescic. ja spalam z babcia w kuchni, do tej pory pamietam zapach siennika czyli zapach slomy.w tamtym czasie budowano osiedle 25 lecia, na ktorym pozniej zamieszkalismy. dwa lata mieszkalismy u babci, roznie bywalo, pamietam, ze chodzilam z babcia na burek sprzedawac kwiaty, babcia miala piekny ogrod, ktory pielegnowala, ja i bracia chodzilismy po drzewach , pewnie troche pomagalismy. . .
juz po obiedzie. tata byl wojskowym, kapitanem, czesto sie przeprowadzalismy.c/hodzilm do 3 podstawowek. 2 w Ciechanowie, od 1 do
Subskrybuj:
Posty (Atom)